włodzimierz cimoszewicz

Cimoszewicz o Ukrainie w UE. "Trzeba się będzie dzielić pieniędzmi"
WIDEO

Cimoszewicz o Ukrainie w UE. "Trzeba się będzie dzielić pieniędzmi"

Parlament Europejski przywiązuje dużą wagę do polityki zagranicznej Europy, ale - jak poinformował premier Włodzimierz Cimoszewicz, poseł do Parlamentu Europejskiego - "PE nie ma uprawnień decyzyjnych w tych kwestiach (...) Na poziomie zaleceń, rekomendacji, opinii jego uprawnienia są nieograniczone i sprawy międzynarodowe są bardzo istotną częścią każdej sesji plenarnej". - Raczej towarzyszy nam brak satysfakcji, ale to jest chyba charakterystyczne. My się zajmujemy trudnymi sprawami, trudnymi dla nas sytuacjami - stwierdził Cimoszewicz, zapytany, czy w jego odczuciu rekomendacje PE są brane pod uwagę. - Będziemy zajmowali się sprawami Białorusi, represji itd. Mówiąc szczerze, nie spodziewałbym się, żeby Łukaszenka posłuchał naszych wezwań - dodał, wspominając, że temat ten okaże się istotny natomiast "dla ludzi, o których tam jest mowa. Dla Bialackiego, dla Pawła Łatuszki, dla Cichanouskich to jest ważne, że Europa o nich pamięta". Cimoszewicz zdradził, że wojna w Ukrainie wpłynęła na sposób postrzegania polskich eurodeputowanych w PE. - Półtora roku temu byłem jednym ze współautorów raportu na temat relacji z Rosją i pamiętam, że mieliśmy bardzo gorące dyskusje. Ten raport był bardzo krytyczny wobec Rosji i kilkadziesiąt osób należących do mojej frakcji miało wątpliwości, czy to jest raport słuszny. Dzisiaj jest jedna taka osoba - pochwalił polskich eurodeputowanych premier. - - To leży w interesie wszystkich. Chodzi o dobry i pozytywny rozwój w naszym bezpośrednim sąsiedztwie - oświadczył eurodeputowany w temacie wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej. - To będzie proces szybszy niż przeciętnie, ale nie taki z dnia na dzień. Ukraina będzie musiała, podobnie jak Polska musiała, pospełniać masę rozmaitych warunków (…) Ale to będzie miało konsekwencje. Musi się zmienić Unia i trzeba się będzie dzielić pieniędzmi - dodał, wskazując na zmiany, z jakimi zmierzą się wszystkie kraje członkowskie po przyjęciu Ukrainy. Cimoszewicz zdradził również, że jego zdaniem Ukraina może zostać członkiem UE w ciągu najbliższych 10 lat. - Sam należę do grupy ludzi popierających to, by negocjacje akcesyjne z Ukrainą zaczęły się w tym roku (...) Nie wiemy też, kiedy wojna się skończy. Raczej myślimy o perspektywie, że do 10 lat".
Przemysław Czarnek o uchwale anty-LGBT. Mocna odpowiedź Włodzimierza Cimoszewicza
WIDEO

Przemysław Czarnek o uchwale anty-LGBT. Mocna odpowiedź Włodzimierza Cimoszewicza

- Jestem dumny z radnych sejmiku województwa małopolskiego i wszystkich innych jednostek samorządu terytorialnego, które nie wycofują się z bardzo dobrych uchwał w obronie rodziny - powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. To reakcja na decyzję radnych Małopolski, którzy zagłosowali przeciwko unieważnieniu uchwały anty-LGBT. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były premier, europoseł Włodzimierz Cimoszewicz. - To nie są żadne uchwały w obronie rodziny, to są uchwały przeciwko ludziom, którzy należą do mniejszości seksualnych. Mają do tego święte prawo, konstytucja gwarantuje im równe traktowanie, które i tak nie jest równe, chociażby w takich dziedzinach jak związki partnerskie czy uprawnienia wynikające z takich związków. To jest istota tych posunięć. Ale nie dziwię się, że pan Czarnek jest dumny, bo taki jest jego wymiar ideowo-moralny - mówił. - W niektórych państwach Europy Środkowo-Wschodniej tego typu nietolerancyjne, dyskryminacyjne, naruszające prawa człowieka rozwiązania są przyjmowane. Niedawno podobną ustawę przyjął parlament węgierski. Węgrzy już za to płacą i będą płacili. Polska najprawdopodobniej będzie potraktowana razem z Węgrami w tym zakresie. Największe straty, trudne do odrobienia przez dziesięciolecia, to straty wizerunkowe - podkreślił Cimoszewicz.
Natalia Durman Natalia Durman
Włodzimierz Cimoszewicz oburzony słowami wiceszefa MSWiA. Użył dosadnego sformułowania
WIDEO

Włodzimierz Cimoszewicz oburzony słowami wiceszefa MSWiA. Użył dosadnego sformułowania

Od kilku dni do Polski z Białorusi próbują przedostać się uchodźcy m.in. z Afganistanu i Iraku. Na granicy koczuje kilkadziesiąt osób, których "wypchnąć" na polską stronę próbują Białorusini. Polska nie chce ich jednak przyjąć. - Generalnie to są mężczyźni, głównie młodzi, w wieku poborowym. Nic nie wskazuje, że grozi im coś złego w ich kraju - stwierdził wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. - To jest ciąg do UE, do luksusu i miejsc, gdzie można sobie dostawać zasiłki i nie pracować - dodał. Co na to były premier, europoseł Włodzimierz Cimoszewicz? - To jest po prostu niemoralne, to świństwo, co ten człowiek mówi - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Polacy też przez dziesięciolecia szukali lepszego życia, to jest naturalne ludzkie prawo. Po drugie, wielu z tych ludzi pochodzi z terenów, gdzie ich życie jest zagrożone, gdzie toczą się konflikty wewnętrzne, czasami przez dziesięciolecia. Jak bez zbadania ich indywidualnych przypadków można odrzucić to, że uciekają przed prześladowaniami, szukają bezpieczeństwa dla swoich rodzin? - pytał Cimoszewicz. - Z Łukaszenką trzeba radzić sobie w inny sposób. Nie kosztem tych kilkudziesięciu osób, które siedzą w pasie granicznym. To jest po prostu straszne. Co byśmy mówili, gdyby to dotyczyło Polaków? Bylibyśmy oburzeni, mówilibyśmy o nieludzkim traktowaniu. Dlaczego inaczej podchodzimy do tych ludzi? - mówił były premier.
Natalia Durman Natalia Durman